Obserwuj:

Wywiady z fotografami ślubnymi – West Slavic Pictures

Dziś na Sweet Wedding kolejna rozmowa z naszej serii wywiadów z fotografami ślubnymi. O swojej pracy, planach zawodowych i doświadczeniach opowiadają Sabina i Wojtek z West Slavic Pictures. Jeśli jeszcze ich nie znacie, to najwyższa pora to zmienić. Przeczytajcie co mają do powiedzenia o swoich początkach, swojej wizji pracy jako fotograf ślubny i po prostu zobaczcie jak pięknie fotografują śluby.

1. Kilka słów o was i waszej firmie…

Cześć, nazywamy się Sabina i Wojtek, wspólnie tworzymy projekt West Slavic Pictures. Pod tym szyldem wykonujemy reportaż z dnia ślubu okraszony sesjami portretowymi. Na przestrzeni lat wypracowaliśmy styl w którym czujemy się dobrze, ciągle oczywiście się rozwijamy i zdobywamy nowe doświadczenie.

west.slavic.pictures_003

2. Jak rozpoczęła się wasza przygoda z fotografią ślubną?

Gdybyśmy brali udział w konkursie na najbardziej „pojechane” początki działalności pewnie uplasowalibyśmy się wysoko. Zaczęło się w 2007 roku, na studiach podyplomowych gdzie się poznaliśmy. Tematem naszej pracy był portal społecznościowy dla świeżo poślubionych w domenie poślubieni.pl, który stworzyliśmy od podstaw. Użytkownicy zakładali tam swoje konta, pisali swoje historie i dodawali zdjęcia ze ślubu. Szybko po obronie temat nam się jednak znudził i stwierdziliśmy, że jest to dobra domena dla fotografa (jak na tamte czasy;]) Wpadliśmy w wir pracy, poznaliśmy mnóstwo cudownych ludzi, zaczęliśmy zwiedzać ciekawe miejsca. Jakieś dwa lata temu poczuliśmy, że potrzeba nam zmian. Zaczęliśmy od domeny. West Slavic Pictures – podoba nam się… i tyle :) Fotografujemy na terenie całej Polski, w tym roku pierwszy raz wybywamy za granicę.

west.slavic.pictures_006

3. Ulubiona część dnia ślubu..

Lubimy reportaż, lubimy kiedy coś się dzieje. Wolimy to od powolnych przygotowań czy sesji portretowych. Z drugiej jednak strony uwielbiam (Sabina) piękne kobiece twarze, lubię je fotografować np. podczas wykonywania makijażu. Najciekawszy dla nas jest etap w kościele oraz życzenia, wtedy można złapać fajne kadry. Lubimy też luźne sesje w plenerze, nawiązujemy wtedy bliższy kontakt z parą, a to jak wiadomo sprzyja lepszym zdjęciom.

west.slavic.pictures_002

4. Wymarzone miejsce na fotografowanie ślubu?

„Na dziko”. Tylko ksiądz/urzędnik, para, świadkowie i my. Łąka pełna kwiatów a w tle góry. Dlaczego? No jakoś tak nam się marzy ;]

west.slavic.pictures_010

5. Co jest najtrudniejsze w pracy fotografa ślubnego?

Nie ma nic trudnego. Chyba nic odkrywczego, ale jeśli praca sprawia Ci przyjemność, masz uśmiech na twarzy, przed ślubem zdążysz się polubić z parą młodą to fotografowanie ich ślubu to czysta przyjemność i dobra zabawa. Żeby nie było tak różowo to dodam, że trzeba przy tym mieć trochę twardą skórę, nie brać do siebie wszystkiego, znać swoją wartość i mieć trochę pokory. Fotografia ślubna to nie tylko naciskanie spustu migawki, to również długi czas spędzony przed monitorem na edycji materiału, projektowanie albumów, tworzenie fotokastów… Taki miks, który jeśli wypijesz to nie zwariujesz ;]

west.slavic.pictures_004

6. Najważniejsza rzecz jakiej nauczyliście się podczas pracy jako fotograf ślubny…

Nie oceniać ludzi na pierwszy rzut oka. Poza tym nie wracać samochodem 200km do domu po oczepinach bo można skończyć w rowie.

7. Skąd czerpiecie inspiracje do pracy?

No oczywiście, że z Internetu. Takie czasy. Mocno inspirują nas również nasze pary. Może to nieskromnie zabrzmi ale ja (Sabina) mam dużą łatwość „wtapiania się” w drugiego człowieka. Szybko poznaję czyjś styl, gust, sposób bycia i próbuję mu dogodzić, fotograficznie. Wiadomo, bacznie obserwujemy to co dzieje się na świecie w fotografii ślubnej, to co nam pasuje pochłaniamy. Uwielbiamy ogladać zdjęcia Paul liebt Paula, ale nie tylko. Tych bardzo dobrych jest całe mnóstwo. Inspiruje nas również nasze dziecko, zaczyna nam podpowiadać jak coś zrobić, jak np. zanimować logo albo jakie ułożenie zdjęć w książce jest lepsze;]

west.slavic.pictures_007

8. Gdybyście nie fotografowali ślubów to…

Pewnie dalej tkwilibyśmy w agencji reklamowej (Wojtek programista, Sabina grafik) i robili to co nam każą – wersja pesymistyczna. Wersja optymistyczna – mielibyśmy własną kreatywną agencję reklamową i mówili ludziom co mają robić. W sumie to prawie tak jest, z tym że nie mamy ludzi i sami robimy co chcemy, a firma nazywa się Panpixel.

west.slavic.pictures_008

9. Plany na najbliższą przyszłość?

Nie liczyć czasu, fotografować, podróżować, poznawać nowe miejsca i ludzi. Być ze sobą i dla siebie.

west.slavic.pictures_005

Kochani, dziękuję za fajny wywiad :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź