Obserwuj:
BLOG

Nieporadnik weselny jak zepsuć swoje wesele / Część II – rozmowa o budżecie

Przed Tobą druga część Nieporadnika. Jeśli jeszcze nie wiesz jak zepsuć swoje wesele od początku to może zerknij jeszcze na część pierwszą. Małgosia ze Ślubu w jurcie podpowie Wam co zrobić by… nie było fajnie. Uwaga – to są sprawy dla ludzi z mocnymi nerwami ;-)

nieporadnik-weselny

Część II : Mama w roli Waszego klienta

(czyli rozmowa o budżecie)


Gabinet okulistyczny, Pani doktor odbiera telefon:

Kochanie załatwiłam Wam kapele!

Mamo, jestem w pracy i nie chce kapeli, ani zespołu, będzie dj.

…ale jak to tak…. to nawet nie dasz ludziom muzyki posłuchać?

No dam, będzie dj. Kończę jestem w pracy.

Ja ich umówiłam. To chociaż jeden kawałek zagrają …

przed-weselem

Jeśli kłopotliwa wydaje Wam się sytuacja w restauracji kiedy to siedzicie z rodzicami i kelner przynosi kartę… to długa droga przed Wami. Jednak kiedy pokonacie ją w zgodzie z sobą, oddając drugiej stronie prawo do niezadowolenia, to temat stanowienia o Waszej rodzinie macie odrobiony na wieki. Serdecznie polecam wziąć tego byka za rogi już teraz.

mama-panny-mlodej

Z powodu wielu uwarunkowań jedną z najtrudniejszych jest dla nas rozmowa o pieniądzach. Dlatego w naszym nieporadniku wsadzimy kij w mrowisko dwukrotnie i bez obciachu uświadomimy sobie, że wesele łączy się z tematem pieniędzy.

kto-placi-za-wesele

Zwykle podczas organizacji wesela mamy do czynienia z dwoma modelami. Pierwszy kiedy to Młodzi płacą za swoje wesele. Drugi gdy rodzice dzielą się między sobą kosztami. Model drugi ma jeszcze wariacje : rodzice płacą za wszystko co akceptują, Młodzi pokrywają koszty „dodatkowych atrakcji”.

bukiet

W pierwszym przypadku rodzice są gośćmi, Młodzi od początku czują większą swobodę, tworząc ten dzień według swoich marzeń. Czują się do tego upoważnieni bo wykładają na to pieniądze. Ten model jest najłatwiejszy, jednak nie zawsze narzeczeni mogą sobie na to pozwolić.

W drugim przypadku kiedy to rodzice pokrywają koszty przygotowań wesela sprawa staje się bardziej złożona. Jednak uwaga! W tym wypadku rodzice również są Waszymi gośćmi! Namawiam Was, tak samo jak moich klientów dla których organizuje wesele w jurcie, abyście o tym pamiętali.

przed-weselem-sesja

Kochamy mamy. Oczywiście. Tak jest i nawet same jesteśmy/stajemy się mamami. Babska sztama. Jasne. Tylko dzień Twojego ślubu to ten czas aby poczuć jaką miłością to Ty jesteś otoczona przez swoich najbliższych. Abyście razem z Twoim ukochanym poczuli wsparcie, radość i ciepło do którego będziecie wracać i się nim karmić w trudniejszych chwilach małżeństwa. To dzień w którym zapraszacie gości do swojego świata, chcecie by Wam towarzyszyli, bo zależy Wam na nich. Nie zapraszacie ich na rosół, wódkę, kapele góralską, prosiaka, sushi, słodki stół, pokaz ogni. Zapraszacie ich by byli świadkami tak ważnej dla Was chwili. I to ma prawo odbyć się na Waszych warunkach. Nawet gdy rachunek pokrywają rodzice.

para-mloda

Uwaga forma ma znaczenie! Jeśli na co dzień posługujecie się jakąś ideą, żyjecie według Waszych zasad, macie określony gust, rodzice powinni przyjąć to że nie zamierzacie tego łamać „dla gości” lub dla aprobaty sąsiedztwa. Jednak jeśli odrzucacie ich sugestie musicie zostawić przestrzeń na ich niezadowolenie, mają do niego prawo.

Czasami moment burzy jest potrzebny. By w chwili konfliktu rodzice mogli zobaczyć Was jako odrębną od nich, nową rodzinę. Wtedy stajecie się dla nich małżeństwem. Czasami burza jest potrzebna Wam aby po niej stwierdzić, że przebolejecie zaproszenie przez mamę cioci Jadzi (która przewinęła Wam pierwszą pieluszkę) bo jest ważna dla mamy, ale na cioci Jadzi koniec!

panna-mloda


Moim zdaniem rola konsultanta ślubnego w tym wypadku to trochę praca negocjatora zawsze na zlecenie Państwa Młodych, niezależnie od odbiorcy rachunku. Chodź temat nie wydaje się łatwy, pokrzepiające jest to że po udanym weselu wszyscy są już zadowoleni.

I żeby nie było, że tylko Mamy psocą, Tato Pana Młodego niechętny do przyjęcia w plenerze, przed weselem:

…a Panowie dobrze te podłogę rozstawią, równo? Zupą się nie ochlapie?

Po weselu:

Dziękuje Pani, za przygotowanie tego wesela, było pięknie! Jedzenie, tańce!

A zupą się Pan nie ochlapał?

No, nie. Przepraszam.

Kurtyna.


Autorką tekstu jest Małgosia Nawracaj – organizatorka ślubów i wesel w plenerze oraz pomysłodawczyni Ślubu w jurcie  zaprasza narzeczonych do przestrzeni jurty, bo kocha naturalne i pełne radości przyjęcia.

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź