Obserwuj:
BLOG, ŚLUBNY PORADNIK

Jak schudnąć przed ślubem – poradnik Precz Kilogramom

rady jak schudnąć przed ślubem

Jak szybko schudnąć przed ślubem? Na pewno niejedna z Was zadaje sobie to pytanie. Ślub dla każdej kobiety jest wyjątkowym przeżyciem. Niezależnie od tego, czy wybierzemy look księżniczki, czy pójdziemy w stronę bardziej skromną, albo nowoczesną, jedno jest pewne – każda z nas chce wyglądać pięknie. A co jest najważniejsze? Między innymi to jak będziemy prezentować się w sukni ślubnej, w końcu oczy wszystkich gości będą skierowane właśnie na nas :)

Ćwiczenia przed ślubem

Jeśli naprawdę chcecie zrzucić kilka zbędnych kilogramów przed swoim wielkim dniem zapraszamy Was na dziś gościnny wpis Agnieszki – autorki motywującego bloga o odchudzaniu, ćwiczeniach i zdrowej diecie, na którym razem z Łukaszem zachęcają do zmiany stylu życia dzięki motywacji, treningowi i dobrym nawykom żywieniowym.

jak schudnąć przed ślubem

Jednym z problemów spędzających sen z powiek każdej kobiety – nie tylko przyszłej Panny Młodej – jest to, jak wygląda jej sylwetka. Jak można ją poprawić przed tym ważnym wydarzeniem? Oto kilka cennych wskazówek:

1

1. MOTYWACJA

Zastanów się – chcesz schudnąć na czas ślubu, czy jednak chcesz zachować efekty swojej metamorfozy na dłużej? Myślę, że jednak druga opcja jest bardziej przekonująca. Chcąc cieszyć się szczupłą sylwetką dłużej niż do miesiąca po ceremonii ślubnej, ważna jest zmiana nawyków – dzięki temu unikniesz przykrego efektu jo-jo. Niech Twoją motywacją będzie ogólna poprawa kondycji a w efekcie również zdrowia a nie odchudzanie na zawołanie. Mniejszy rozmiar jest bardzo przyjemnym efektem ubocznym tych zmian :)

2

2. WYZNACZ SOBIE CEL

Nie ma nic gorszego niż odchudzanie się bez wyznaczonego celu. Pomyśl, czy chcesz zgubić 2, 5, czy 10 kg. Dzięki temu łatwiej rozplanujesz w czasie pracę nad sylwetką, a nawet najmniejsze efekty będą motywować zamiast zniechęcać z powodu zbyt małych spadków wagi. Chcąc schudnąć przed ślubem kieruj się ważną zasadą – nie przytyłaś w tydzień, więc w tydzień nie schudniesz! Wyznacz sobie cel, który jest realny do osiągnięcia. Jeśli zależy Ci na drobnych, wręcz kosmetycznych poprawkach swojego ciała, kilka tygodni poświęcania mu większej uwagi niż zwykle z pewnością wystarczy. Jeśli zależy Ci na spektakularnej przemianie – zajmij się swoim ciałem od razu! Niezależnie od tego czy ślub odbędzie się za pół roku czy rok.

3

3. DIETA

Na pewno słyszałaś o różnych typach diet – dukana, kopenhaska, niełączenia produktów itp. Tak naprawdę każdy jest na jakiejś diecie – dieta to sposób odżywiania się. Zmianę nawyków żywieniowych potraktuj jak coś naturalnego, dużo przyjemniej jest myśleć że po prostu zdrowo się odżywiasz, niż że jesteś na ograniczającej Cię „diecie”. Ważne, żebyś zmieniając swoje nawyki żywieniowe kierowała się kilkoma zasadami:

Wyeliminuj ze swojej diety słodycze, fastfoody, słone przekąski i alkohol. Wszystkie wymienione produkty to tzw. puste kalorie. Wiadomo, każda z nas ma od czasu do czasu ochotę na coś zakazanego ale czy warto dla zaspokojenia pokusy niweczyć swoje dotychczasowe osiągnięcia? Małe odstępstwo od diety raz na jakiś czas nikomu nie zrobi krzywdy, ale niech będzie to kostka dobrej, gorzkiej czekolady raz w tygodniu, a nie cała tabliczka co drugi dzień ;)

Zacznij przygotowywać posiłki w domu. Pojemniczki z domowymi, zdrowymi posiłkami są o wiele lepszym rozwiązaniem niż obiad zjedzony w knajpie, lub – co gorsza – w fastfoodzie. Danie przygotowane samodzielnie różni się od posiłku w nawet najlepszej knajpie jednym istotnym szczegółem – wiesz, jakich składników i w jakich proporcjach użyto do przygotowania jedzenia. Kolejnym plusem jest to, że burgera z grillowanej wołowiny czy kebaba z naleśnikiem żytnim i sosem na bazie jogurtu możesz zrobić sobie sama. Dzięki wykorzystaniu odpowiednich składników, po zjedzeniu nie będziesz musiała mieć wyrzutów sumienia :) Zestaw pudełek z posiłkami uratuje Cię od podjadania w ciągu dnia – co jest zabójcze dla zgrabnej sylwetki. Zdrowe jedzenie da Wam o wiele więcej korzyści w odchudzaniu niż tabletki.

Pij wodę. Każdego dnia wypijaj 2-2,5 litra wody i ziołowych herbat. Jeśli nie przepadasz za smakiem czystej wody, możesz dodać do niej listki mięty, cytrynę, ogórki i co Ci jeszcze przyjdziesz do głowy. Wyeliminuj soki i napoje – zarówno te gazowane jak i niegazowane. Mają one mnóstwo niepotrzebnego cukru, który jak wiadomo odkłada się zawsze tam, gdzie nie powinien. Wiedziałaś, że szklanka soku pomarańczowego ma tyle samo cukru i kilokalorii co szklanka coli?

Zbilansuj swój jadłospis. Jedz 5 małych posiłków dziennie, w których znajdą się wszystkie składniki odżywcze – białko, węglowodany i tłuszcze. Obecność wszystkich wymienionych składników przyczyni się do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Doskonałym źródłem białka jest mięso (zwłaszcza kurczak, indyk i chuda wołowina), ryby, jaja, nabiał (ale nie więcej niż jedna porcja dziennie) a także rośliny strączkowe i orzechy. Białko jest podstawowym materiałem budulcowym w ciele, dlatego nie można doprowadzić do braków tego składnika w diecie. Nie rezygnuj z tłuszczów, wbrew pozorom to nie przez jego nadmiar tyjemy. Dzięki tłuszczom organizm przyswaja niektóre witaminy i sprawnie działa układ hormonalny. Należy wystrzegać się kwasów tłuszczowych nasyconych zawartych w mięsie oraz tłuszczach mających konsystencję stałą w temperaturze pokojowej. Zdrowe tłuszcze – nienasycone kwasy tłuszczowe – znajdują się w oliwie z oliwek, oleju lnianym, kokosowym, rybach, awokado, orzechach i pestkach. Węglowodany – czyli największy zabójca szczupłej sylwetki – jedz w każdym posiłku ale z umiarem. Wyeliminuj lub ogranicz do minimum pszenicę i jej wszelkie pochodne, cukier i słodycze. Węglowodany spożywaj w formie pełnoziarnistej, a także jedz kasze oraz ryż, najlepiej brązowy. Nie zapomnij o płatkach – owsianych, żytnich, jaglanych i jakie tylko wpadną Ci w oko.

Nie polegaj na dietach publikowanych w czasopismach dla kobiet! Zazwyczaj diety proponowane w popularnych gazetach dostarczają zbyt mało kilokalorii dziennie i są źle zbilansowane. Mówiąc „zbyt mało”, mam na myśli wartość energetyczną rzędu 1000-1200kcal. Tyle zużywamy leżąc i pachnąc :) Zapewniam, że zjadając 1000kcal dziennie będziesz przemęczona, osłabiona, rozdrażniona i przede wszystkim głodna. A chyba nie chcesz, żeby przez Twoje ciągłe rozdrażnienie przyszły mąż zmienił zdanie tuż przed ślubem? ;) Najzdrowsza dieta to taka, która jest dopasowana do Ciebie – Twojej wagi, wzrostu, trybu życia, stanu zdrowia, aktywności fizycznej i celu jaki chcesz osiągnąć. To jak obliczyć zapotrzebowanie energetyczne i na składniki odżywcze, aby osiągnąć najlepszy efekt w odchudzaniu, możesz przeczytać na naszym blogu.

Czytaj etykiety na produktach spożywczych. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj! Analizuj skład produktów – im mniej pozycji tym lepiej. Zdrowe odżywianie (a tym samym efektywniejsze odchudzanie) opiera się na spożywaniu produktów jak najmniej przetworzonych. Zwracaj uwagę na wartości odżywcze, dzięki temu będziesz wiedziała czy możesz sobie pozwolić na zjedzenie konkretnego produktu. Nie wierz w produkty light! W większości przypadków odchudzone produkty mają zdecydowanie więcej cukru niż ich pełnotłuste odpowiedniki.

Nie stosuj cudownych środków i herbatek wspomagających odchudzanie. W najlepszym wypadku stosowanie takich specyfików zakończy się odwodnieniem, w najgorszym – utratą zdrowia. Metabolizm możesz podkręcić używając pikantnych przypraw, cynamonu, pijąc zieloną i czerwoną herbatę a także mocną kawę – ale bez cukru i mleka lub śmietanki :)

44. RUCH

Zacznij się ruszać! Jeśli do tej pory prowadziłaś siedzący tryb życia – zacznij od spacerów, najlepiej w szybszym tempie. Musisz poczuć, że mięśnie pracują a serce pompuje krew :) Kiedy już trochę się rozruszasz, pomyśl o innych aktywnościach – jeździe na rowerze czy pływaniu. Jeśli już w jakimś stopniu jesteś aktywna zacznij ćwiczyć :) To najlepszy sposób na ukształtowanie sylwetki. Możesz ćwiczyć w domu, ale pamiętaj o poprawnej technice wykonywanych ćwiczeń – chyba nie chcesz być kontuzjowana w dniu swojego ślubu? :) Najefektywniejsze jednak są ćwiczenia siłowe (z dodatkowym obciążeniem).

Nie bój się siłowni! Wbrew pozorom nie jest to miejsce jedynie dla mięśniaków :) Jeśli już tam chodzisz, porzuć ćwiczenia grupowe lub wielogodzinną jazdę na rowerze na rzecz treningu na maszynach lub z wolnym ciężarem. Ćwiczenia siłowe kształtują mięśnie i zarys sylwetki – jest jakaś kobieta, która woli chudego, płaskiego naleśnika zamiast uniesionych, krągłych pośladków? Raczej nie :) Nie obawiaj się zbyt dużego umięśnienia, kobietom bardzo trudno zbudować tkankę mięśniową z powodu zbyt małej ilości testosteronu. Nawet mężczyznom nie jest łatwo zbudować imponującego bicka :) Istotną sprawą jest to, w jaki sposób funkcjonuje ludzki organizm. Jednym zdaniem – im więcej masz mięśni, tym więcej tkanki tłuszczowej spalasz. Więc zasuwaj na siłownię!

Trenuj całe ciało – zwłaszcza duże partie mięśniowe. Chcesz mieć ładną, proporcjonalną sylwetkę? Trenuj całe ciało. Chcesz mieć płaski brzuch? Trenuj całe ciało :) Robienie setek brzuszków nie spowoduje tego, że nagle pojawi się sześciopak. Najpierw trzeba spalić tkankę tłuszczową, aby te mięśnie mogły się pokazać. Zasada ta, dotyczy całego ciała – nie ma możliwości schudnięcia w wybranym miejscu. Trening buduje tkankę mięśniową, dieta spala tkankę tłuszczową. Dlatego…. trenuj całe ciało :)

Nie przesadzaj z liczbą treningów – 3 treningi tygodniowo są optymalnym rozwiązaniem. W dni bez treningu siłowego możesz jeździć na rowerze lub pływać – to wspomoże tempo odchudzania. Nie zapominaj o tym, aby chociaż jeden dzień w tygodniu odpocząć. Trening ma sprawiać przyjemność a nie być przykrym obowiązkiem.

 5

5. ODCHUDZAJ SIĘ Z GŁOWĄ

Najważniejsze żebyś polubiła nowy, zdrowy tryb życia :) Jedz smacznie i zdrowo, bądź aktywna. Nie waż się co chwilę, a najlepiej wyrzuć wagę :) Zacznij się mierzyć centymetrem krawieckim, ale nie częściej niż raz na kilka tygodni. Dużo odpoczywaj, to będzie zbawiennie nie tylko dla Twoich mięśni ale też dla całego organizmu – okres przedślubny jest dość nerwowy i wyczerpujący, więc wykorzystuj każdą chwilę na regenerację.

Zastosuj się do powyższych wskazówek jak tylko zdecydujecie się na ślub :)

rady-jak-schudnac-przed-slubemZdjęcia: Agnieszka, preczkilogramom.pl


 6

Poniżej mała ściągawka co zrobić w ostatniej chwili przed samą ceremonią:

 7

MIESIĄC PRZED ŚLUBEM

Możesz zastosować krótką (max. 2-3 dniową) dietę oczyszczającą. Ważne, aby nie trwała ona zbyt długo, żeby nie osłabić organizmu. W tym czasie oprzyj swój jadłospis na surowych warzywach i owocach, koktajlach i domowych sokach. Pamiętaj o piciu wody!

 8

TYDZIEŃ PRZED ŚLUBEM

Na pewno w dniu ślubu chcesz mieć płaski brzuch. Aby to osiągnąć przez tydzień przed ślubem zrezygnuj z roślin strączkowych a także warzyw kapuścianych (kapusta, brukselka, brokuły, kalafior). Ogranicz spożywanie produktów mlecznych – u niektórych osób laktoza zawarta w tych produktach może powodować wzdęcia i złe samopoczucie. O wyeliminowaniu pszenicy, gazowanych napojów i alkoholu nie muszę pisać, bo te wykluczyłaś już wcześniej, prawda? :)

 9

3 DNI PRZED ŚLUBEM

Nie zajadaj stresu :) To jedyna rada jaką mogę dać. Przed ceremonią ślubną skup się na sobie, odpręż się a nie zawracaj sobie głowy tym, jaki rozmiar ma Twoja sukienka :) Jeśli wcześniej stosowałaś się do moich rad, w dniu ślubu na pewno będziesz wyglądać olśniewająco!


Jeśli wprowadzisz w życie tych kilka punktów gwarantuję Ci, że Twoja sylwetka zacznie się zmieniać na Twoją korzyść. Ale najważniejsze – myśl o zbliżającym się ślubie i weselu. W końcu jest ktoś, komu podobasz się taka, jaka jesteś i niezależnie od rozmiaru będziesz wyglądać pięknie!

MOTYWACJA

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Może Ci się spodobać

3 komentarze

  • Odpowiedz 500 dni do ślubu

    Zgadzam się z powyższym! Najważniejsze to zmienić nawyki żywieniowe i wprowadzić więcej ruchu:) tylko- nie róbcie tego „na ostatnią chwilę”.. Ja również walczę i wymarzoną sylwetkę na ślub, wspierajmy siebie nawzajem!:)

    13 kwietnia, 2015 o 11:37
    • Odpowiedz Sweet Wedding

      Powodzenia! Masz jeszcze – 500 dni do ślubu? to cała masa czasu na zdrowe chudnięcie :)

      13 kwietnia, 2015 o 12:02
      • Odpowiedz 500 dni do ślubu

        Tak jak sugeruje nazwaojwgo bloga mam okolo 500 dni ;) dlatego zabieram sie juz teraz za walke o wymarzona sylwetke;)

        13 kwietnia, 2015 o 15:12

    Zostaw odpowiedź